Jest i nie jest lepiej
Jeszcze dwa i pół kilo i wrócę do tych ostatnio schudniętej wagi. To na plus.
W tym tygodniu spędziłam też trochę czasu przyjemnie na rowerze czy na spacerze. Miałam też wyjście ze znajomymi w piątek na którym świetnie się bawiłam i planszówki i znajomego mojego chlopa, i tam było całkiem okej.
Niestety sytuacja ani z moim samopoczuciem, ani z moim związkiem się nie poprawia. Nawiasem mówiąc w tym aspekcie mojego życia jest chujowo.
Jest wiele rzeczy których nie piszę tutaj, dlatego sytuacja nie jest jednoznaczna. Niestety ja już naprawdę nie wiem co mam robić, bo to nie jest takie proste.
Zobaczmy.
Trzymajcie się!
Hej, przykro mi, że masz gorszy czas. Nie wiem czy to Cię pocieszy ale kilka razy w życiu miałam sytuację, że wydawało mi się, że nie wyjdę z czarnej dziury i moje życie się nie zmieni ale jakoś udało się wypłynąć na powierzchnie. Wierzę, że też dasz radę
OdpowiedzUsuń