Nie jest idealnie, ale się staram
Z pisaniem też nie jest idealnie. Czuję, że powili wracam na dobre tory. Jedzenie w tygodniu wychodziło mi całkiem nieźle, niestety w weekend trochę za mocno zaszalałam. Bywa i tak uważam, że jest nieźle.
Ostatnio mam dwa nastroje. Calkowite skupienie, analiza sytuacji, różnych czynników, praca praca i praca, itp. albo kompletna załamka. W sumie jak na tych zdjęciach
A poza tym to znowu więcej gotuje i wymyślam nowych potraw. Lubię stać przy garach. Dzisiaj upiekłam ekspresowe babeczki pełnoziarniste bez cukru. Słodzone bananami. Czy będą dobre? Nie mam pojęcia. Dowiem się jutro, bo biorę je do pracy na śniadanie.
Trzymajcie się i udanego tygodnia!
Hej, myślę, że czasem warto podarować sobie trochę wyrozumiałości. Gdybym teraz chodziła do pracy to pewnie też nie dałabym rady się w pełni zaangażować. Fajnie, że masz ochotę na eksperymenty kulinarne!
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że niedługo życie Ci się trochę ustabilizuje, wiem, że taka huśtawka emocjonalna bywa okropna. Ja mam takiego jedno powiedzenie, która pozwala mi przetrwać gorsze chwile - "Na końcu zawsze się wszystko ułoży, jeśli się nie układa to znaczy, że nie jest to koniec". I pisząc "koniec" mam tutaj na myśli osiągnięcie celu, to tak tylko wspomnę żeby nie było niedomówień ;)
OdpowiedzUsuń