75 soft challenge

Hej, 
Mówiłam, że odezwę się niedługo i tak właśnie jest! Sama jestem w szoku, bo pisanie tutaj od dłuższego czasu nie idzie mi zbyt dobrze.

Wracam z planem, który realizuję od poniedziałku. Potrzebowałam krótkoterminowego wyzwania, które jest realne do zrobienia i postawiłam na 75 soft challenge. Lubię zaznaczać, odhaczać itp. więc mam nadzieję, że wytrwam. Zwłaszcza, że te 75 dni zleci mega szybko, a później się zobaczy. Pozwoli mi to wdrożyć nawyki w życie. 

Założenia są proste:
- jeść zdrowo (alkohol tylko w jakieś większe okazje, tak samo jak słodycze i słone przekąski, a od fast foodów robię sobie odwyk)
- ruch 45 minut dziennie 
- woda 3l dziennie (z tym akurat nie mam najmniejszych problemów)
- czytanie 10 stron książki dziennie 
- żeby kłaść się spać najpóźniej o 23
- planowanie swojego dnia 
- i na koniec tygodnia robić sobie zdjecia (pierwsze zrobiłam w środę, ale trudno, zapomniałam to zrobić wcześniej)

Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam. Podrzucę w kolejnym poście zdjęcia, jak to zorganizowałam.

I mijają 3 dni, a nie wszystko idzie tak łatwo, jak ze spełnianiem większości złożeń daję radę, to ciężko położyć mi się spać o 23. Brakuje mi czasu, po prostu się nie wyrabiam i żyję ostatnio z zegarkiem w ręku. Plus jest taki, że zabrałam się naprawdę za umawianie do lekarzy i chodzenie na wizyty (jeszcze dużo mi zostało, ale ważne, że do przodu). Się zastanawiam czy ja jestem tak słabo zorganizowana czy coś innego. Nie biorę już sobie zbyt dużo na głowę, coraz bardziej ograniczam zadania, a czasu tak jak nie starczało, tak nie starcza. Przyjmę każdą radę odnośnie organizacji, albo polecajki książek o tej tematyce. 

Zmykam spać, bo już chwilę po 23. 
Do zobaczenia niedługo.


Komentarze

Popularne posty