Bywało lepiej
Czy jest źle? W sumie to trochę tak i trochę nie. Co to znaczy. Staram się trzymać dietę, jem do 1600kcal (jednak znowu dokładnie liczę). To idzie mi całkiem nieźle, zeszłam poniżej 100kg (zaczynałam że 102kg), więc jest to progres. Z ruchem gorzej, bo jestem lekko uziemiona na na razie 2 tygodnie. Okazało się, że mam problem z łękotką, co dokładnie nie wiadomo, albo jakiś uraz i zrobił się stan zapalny, albo się zerwała. Obstawiam pierwszą opcję, bo druga grozi operacją. Mam leki przeciwzapalne i po 14 dniach zobaczymy. Od razu lekarz powiedział, że muszę schudnąć (słyszę to od każdego lekarza, ale sama to również wiem), bo zaczynam mieć zwyrodnienia w stawach, na razie nie duże, a kolana muszą mi posłużyć jeszcze długo. W sobotę zrobiłam badania w laboratorium i wyniki mam fatalne. Nigdy tak złych nie miałam. Czekam na wizytę u lekarza i zobaczę co mi powie. I gdzie skieruje. Problemy z cukrem i braki w witaminach, ferrytyna ledwo mieści się w normie i wyszło, że mam zapalenie u...