Urlop czas start

Niedawno zaczęłam urlop. Chciałam napisać wcześniej, ale dni przed planowanym wolnym były bardzo męczące. A sam początek urlopu, czyli ubiegłą niedziela była bardzo ekscytującym dniem. Wzięliśmy naszego trzeciego kotka.


Ten przystojniak to Diego. Jest mega uroczy, lubi się przytulać i w ogóle się nie bał ani u weterynarza, ani w swoim nowym domu. 

Dieta na razie idzie mi średnio, ale dzisiaj zaczęłam generalne porządki. To na razie mój priorytet, żeby doprowadzić mieszkanie do stanu używalności. Co jest trudne, bo to błędne koło. Zanim nie zrobię tego, to nie mogę zrobić czegoś innego i tak ze wszystkim. Na razie mam jakiś plan. Zobaczmy co z tego wyjdzie.

Jutro mam wizytę u fryzjera. Mam bardzo długie włosy i chyba zetnę je tak do łopatek. Będą zdrowsze i do wesela odrosną, nawet przed jeszcze raz zdążę je przyciąć. 

Nigdzie nie wyjeżdżamy, bo adaptujemy nasze dwie dorosłe kotki z nowym maleństwem. 

Mam jeszcze w następną i jeszcze kolejną sobotę imprezę urodzinową i znajomych. 

A tak to sprzątanie, może spotkanie się z przyjaciółmi i siostrą, jakieś wyjście na basen lub siłownię. Zobaczymy.

Dzisiaj po sprzątaniu jestem mega zmęczona, a wizyta u dentysty z której niedawno wróciłam też nie poprawiła mi humoru. Najważniejsze to byle do przodu. 

Komentarze

Popularne posty