Błędne koło

Piszę rzadziej, bo nie mam o czym pisać. Było całkiem dobrze i znowu jest źle. Zastanawiam się ostatnio czy coś jest ze mną nie tak. Nie mogę dokończyć nic za co się zabieram i jest to niezwykle frustrujące. 

Z jednej storny wiem, że zaczynam z bardzo niskiego poziomu. Dosłownie od zera. Wiem, że nie mam potrafię utrzymać dyscypliny, bo na motywację nie ma co liczyć. 

Ostatnio dużo myślę i tak bardzo pragnę zmian, stabilności i rutyny w życiu, że wykańcza mnie to (zmiany i stabilność się nie wykluczają). Bo stan w jakim się teraz znajduję to kompletne przeciwieństwo. 

Zastanawiam się czy nie dać sobie więcej czasu, na próbowanie różnych metod i wybranie tego,co na ten moment będzie do mnie najbardziej pasować. 

Ten post nie ma ani ładu ani sensu. W głowie mam taki sam bajzel. Muszę to sobie jakoś poukładać. 

Czy jest sens to publikować? Nie wiem, ale i tak to zrobię. 

Komentarze

  1. Ale dokładnie co się nie układa? Chodzi o dietę, związek, pracę czy jeszcze coś innego? Bo wiesz, może to być po prostu kwestia tego, że wzięłaś na siebie za dużo na raz i Cię to trochę przytłoczyło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję, że po trochu wszystko. I tak mam wrażenie, że jak na mnie to bardzo się ograniczyłam. Muszę sobie wszystko dokładnie poukładać.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty