Bywało lepiej

Czy jest źle? W sumie to trochę tak i trochę nie. Co to znaczy. Staram się trzymać dietę, jem do 1600kcal (jednak znowu dokładnie liczę). To idzie mi całkiem nieźle, zeszłam poniżej 100kg (zaczynałam że 102kg), więc jest to progres. 

Z ruchem gorzej, bo jestem lekko uziemiona na na razie 2 tygodnie. Okazało się, że mam problem z łękotką, co dokładnie nie wiadomo, albo jakiś uraz i zrobił się stan zapalny, albo się zerwała. Obstawiam pierwszą opcję, bo druga grozi operacją. Mam leki przeciwzapalne i po 14 dniach zobaczymy. Od razu lekarz powiedział, że muszę schudnąć (słyszę to od każdego lekarza, ale sama to również wiem), bo zaczynam mieć zwyrodnienia w stawach, na razie nie duże, a kolana muszą mi posłużyć jeszcze długo.

W sobotę zrobiłam badania w laboratorium i wyniki mam fatalne. Nigdy tak złych nie miałam. Czekam na wizytę u lekarza i zobaczę co mi powie. I gdzie skieruje. Problemy z cukrem i braki w witaminach, ferrytyna ledwo mieści się w normie i wyszło, że mam zapalenie układu moczowego bez żadnych objawów. Po badaniach mój facet zabrał mnie na śniadanie na mieście. To się zdarza rzadziej niż raz na rok, bo uważam, że strasznie się przepłaca. Ale było całkiem miło. Wzięłam jajka po turecku i było to przepyszne. Niestety od tej glukozy z badań, przez cały dzień czułam się tragicznie.


Nie poddaję się, lecę na tyle ile mogę. Chociaż mam jakiś szalony czas. Ciągle coś nie mogę nawet w domu posiedzieć, a jak już mam ciut wolniejszy czas, to wychodzi ze mnie całe zmęczenie i idę spać. Może czerwiec okaże się łaskawszy, nie licząc pierwszego tygodnia. Jutro wstawiam auto do mechanika i idę do dentysty, mam to tak spasowane godzinowo, że zęby będę musiała umyć jeszcze w pracy. W środę jadę z siostrą szukać ozdób na chrzest, a później na imprezę do koleżanki. Nie mam kiedy siebie ogarnąć czy na zakupy jechać. W niedzielę chrzest, więc przygotowania i wszystko. Później już powinno być z górki.

Trzymajcie się ciepło!

Komentarze

  1. I tak świetnie sobie radzisz. No i gratuluję spadku wagi, każdy sukces się liczy. Kolana też odczują poprawę kiedy schudniesz.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty