To się opłaca

Na wadze dzisiaj mniej 2kg (zmierzę się jutro). Wyrzeczenia w większość dni, parę dni na luzie i jakoś poszło. Gorzej, że zaniedbałam pracę nad nawykami. To idzie mi fatalnie. Zwłaszcza poranna i wieczorna rutyna pielegnacyjna.

Postanowienia na miesiąc idą średnio, ale do przodu. To czego nie zdążę zrobić w tym miesiącu przejdzie na kolejny. Ale część rzeczy mam już poplanowane, a niektóre postaram się zrobić w międzyczasie. 

Mimo małego sukcesu ten tydzień były średnio udany, a co gorsza bardzo męczący. Jutro idę do pracy, a w weekend w ogóle nie odpoczęłam. W pracy dni kiedy miałam ochotę rzucić wszystko i stamtąd wyjść. Chciałam więcej się nauczyć w tej pracy. Na początku szło do przodu, jak dostałam inne obowiązki, to już tak utknęłam. Nie podoba mi się to. Ja chcę się rozwijać, bo inaczej zniechęcam się do pracy. Mam nadzieję, że to wszystko się z czasem poprawi. 

Chciałam tu pisać częściej i się postaram, po prostu ten ostatnio czuję się jakby mnie ciągnik przejechał. 

Trzymajcie się :*

Komentarze

Popularne posty