Witam w Nowym Roku

Czas zacząć 2026! Na razie jestem nastawiona bardzo pozytywnie na zmiany które chcę wprowadzić. Zmiana życia i nastawienia o 180 stopni. Wiem, że jestem trochę spóźniona z postem, ale w Nowy Rok dałam sobie dzień kompletnego luzu. 


Zrobiłam nawet swoją pierwszą w życiu vision board na styczeń. Nie jest może jakaś super, ale poćwiczę i będzie lepiej.


W Sylwestra byłam na imprezie organizowanej przez znajomych. Było jako tako, momentami super, a raz na jakiś czas tak średnio. Niestety po powrocie do domu mieliśmy sprzeczkę o głupotę, kotrą zaczął mój pijany już narzeczony. Alkohol sprawia, że potrafi zamienić się w potwornego człowieka. Wróciliśmy jakoś po 3, więc wstałam po 11. Pierwsze co zrobiłam to ugotowanie krupniku, wyszedł naprawdę pyszny. Jestem wielkim fanatykiem zup. I później już na spokojnie chillowałam sobie na kanapie przed telewizorem. Oprócz tego spisałam swoje postanowienia na 2026 i uaktualniłam część storn na blogu. (https://appetite-for-perfection.blogspot.com/p/postanowienia-na-2026.html)

Dzisiaj natomiast od rana byłam w rozjazdach. Kupowałam prezenty na na święta prawosławne oraz zaległe upominki dla moich 3 przyjaciółek. W tym sezonie świątecznym prezenty kompletnie mi nie idą. Zostali mi jeszcze rodzice i dokupić dzieciakom słodycze. Wydałam masę pieniędzy, ale trudno, kupiłam też dla siebie kominek i woski, chciałam po prostu sprawić sobie małą przyjemność. Przed powrotem do domu zaszłam do chińczyka w galerii wziąć obiad na wynos, sobie wzięłam zielone curry z warzywami, tofu i ryżem, M. jak zawsze poprosił o makaron smażony z chrupiącym kurczakiem. Zbyt wiele później nie zrobiłam. Jutro muszę wcześnie wstać, więc zaraz lecę się ogarniać i może jeszcze coś poczytam i pójdę spać. 

Trzymajcie się cieplutko!

Komentarze

  1. Przeczytałam post, a także wszystkie zakładki i bardzo się cieszę, że podchodzisz do tego (prowadzenia bloga, ale także zmian, które chcesz osiągnąć w tym roku) tak na poważnie, bo czuję, że będę miała tutaj super kompana ;)
    Po pierwsze to dążymy do tej samej wagi. Nie wiem dlaczego, ale ta liczba 58 od zawsze była dla mnie takim pięknym celem i uparłam się, że właśnie tyle chcę ważyć.
    Po drugie, jeden z Twoich celów noworocznych, ten o dbaniu o siebie pod względem wyglądu jest naprawdę bardzo ważny. W moim życiu wiele to zmieniło, dzięki temu czuję się atrakcyjniejsza i mam też takie poczucie, że robię coś dla siebie. Mam nadzieję, że na Ciebie też wpłynie to pozytywnie.
    Jeśli natomiast chodzi o punkt z organizacją mieszkania to także uważam, że mimo iż jest to dosyć błahe to jednak istotne. To w mieszkaniu spędzasz wiele czasu i po prostu musisz czuć, że jest to Twoje miejsce. Jeśli mogę Ci coś doradzić w tym zakresie, to nie czekaj aż uzbierasz określoną ilość pieniędzy, bo wiele rzeczy da się zrobić praktycznie za darmo. Ja sama mam wiele przedmiotów zorganizowanych w pudełkach po butach, pojemnikach z pepco za złotówkę czy nawet pojemnikach na pościel. Grunt to ruszyć do przodu, bo Cię to zmotywuje do dalszego działania ;)
    No i oczywiście jest wiele punktów jak rzucenie palenia czy troska o zdrowie psychiczne, których realizacja z pewnością przyniesie Ci największe zmiany czego Ci życzę z całego serca.
    Odpowiadając na komentarz z mojego bloga: Ja akurat jestem taką osobą, która nie lubi się otaczać zbyt wielką ilością rzeczy dlatego nawet nigdy nie inwestowałam w kalendarz skoro mam to samo w telefonie. Ale zgadzam się, że coś w tym jest, spisywanie rzeczy na papierze daje większe poczucie satysfkacji.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty