Where is my bones?
Wiem gdzie są. Głęboko pod ogromną warstwą tłuszczu.
Naprawdę się staram. Zawzięłam się jak nigdy, więc mam nadzieję, że efekty przyjdą. Jeśli będą, to będę miała większą motywację, żeby iść dalej. Zwłaszcza, że mam parę okazji, na których chciałabym wyglądać. Najbliższe będą chrzciny (zostanę chrzestną), następne wesele i 18 siostrzenicy mojego narzeczonego. Powodów jest więcej, ale każda motywacja jest dobra. Nie chce być ciągle tą najgrubszą osobą na zdjęciu.
Mam ostatnio obniżony nastrój mimo leków, tak też może być, więc przyjmuje to jako przejściowy etap i staram się temu całkowicie nie poddać. I mimo to dalej idę do przodu na tyle ile dam radę.
W pracy też sprawdzam się dobrze. Jestem chwalona. Dzisiaj tylko dyrektorka się lekko przyczepiła, ale staram się nie brać tego do głowy. Powiedziałam, że następnym razem będzie tak jak ona chce i tyle (nie tymi słowami of course).
Trochę jestem z siebie dumna. Dawno tego nie czułam.
A tak bardziej codziennie. Dieta idzie dobrze, trzymam się limitu, jem to na co mam ochotę, choć staram się podkręcić dania, żeby były pełnowartościowe, przynajmniej większość w ciągu dnia. Co ważne nie chodzę głodna. Dużo gotuję i mam z tego nawet frajdę. Dzisiaj byłam też na siłowni i słabo było, to muszę przyznać. Byłam z koleżanką, która ciągle narzekała, jednak lepiej mi samej chodzić. Po siłowni wróciłam do domu, zrobiłam sałatkę (nazywam ją konserwową - prawie wszystko z puszek lub słoików, ale ma dużo białka i jest mega syta) i upiekłam ciasto czekoladowe na kefirze, bo musiałam go zużyć. Przepis robiłam pierwszy raz, wygląda obłędnie, ale jutro się okaże czy dobre. Część zjemy, część oddam rodzicom i jak siostra będzie chciała to dostanie, bo zrobiłam dużą blaszkę.
Dziewczyny, jest lepiej (nie we wszystkich aspektach, ale jest lepiej). Jestem w szoku!
Bo zazwyczaj jest tak, że musi być gorzej, aby potem było już tylko lepiej. Super, że nauczyłaś się powoli ogarniać kolejne strefy życia ;) Bardzo trzymam za Ciebie kciuki i zawsze wyczekuję kolejnych wpisów!
OdpowiedzUsuń