W poszukiwaniu oszczędności
Hej!
Ostatnio mam dosyć szalony czas. Wyzwanie na razie zawieszone po części. Mam kontuzję kolana i przeforsowałam je. Jutro lecę do ortopedy i mam nadzieję, że to nic takiego. Oprócz aktywności w miarę wszystko trzymam, ale zaczęłam to wyzwanie głównie ze względu na aktywność fizyczną, dlatego jak tylko poradzę sobie z problemem, to zacznę raz jeszcze. Chcę siebie przetestować. Ile jestem w stanie zrobić? Czy się poddam, czy nie?
Mój Złomek zaczął mi szwankować, na razie siostra pożyczyła mi swój samochód, ale naprawa mojego będzie kosztować, nie wiem jeszcze ile, bo nie wiem co się zepsuło, ale w obecnym okresie liczy się dla mnie każda złotówka. Dlatego w poszukiwaniu oszczędności chciałam spróbować pokorzystać z paczek z too good to go. Głównie chodzi mi o sklepy spożywcze i piekarnie. Dzisiaj za 24 zlote dostałam jedzenie na parę dni. Jutro zaczę je przetwarzać, żeby się nie zepsuło. Mam coś takiego, że łatwo mi przychodzi co z czegoś ugotować. Popatrzę na to co mam i wiem co z tego zrobić. Jestem mistrzem w tworzeniu posiłków z niczego, więc dla mnie to super zabawa. Teraz też poluję na pewnego grzyba, tj. żółciaka siarkowego, podobno to taki wege kurczak.
Dalej jestem zmotywowana. Wydaje mi się, że ostatnio całkiem nieźle bilansuje swoje posiłki, bo też jestem mniej senna.
Dam znać co i jak szybciej niż później. Do zobaczenia!
Przykro mi, że załatwiłaś sobie kolano. Czasem wystarczy stabilizator i pare dni przerwy, oby tak bylo w twoim przypadku. Mam tez problem z prawym kolanem i biodrrm na wioślarzu bo mam krzywy kręgosłup i obciążać je bardziej niż lewe.
OdpowiedzUsuńDobry pomysł z tym jedzeniem. Daj znać jak się sprawdza.