Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Długo się nie odzywałam

W sumie nic nie idzie zgodnie z moim planem, ale próbuję dać sobie czas. Dopiero początek roku, ale goni mnie powoli czas. Mam ślub przyjaciółki w lipcu i chciałbym jakoś wyglądać i nie ważyć 100kg.  Są się to jeszcze zrobić, ale nie będzie to łatwe.  Odpuściłam sobie tak naprawdę wszystko. Nie wiem czy ze mną jest coś aż tak bardzo nie w porządku? Praktycznie każdą wolną chwilę w domu spędzam albo na płaczu albo na śnie. Czasem nawet siedząc w pracy idę do łazienki bo czuję, że zaraz pęknę i się rozpłaczę. I co śmieszniejsze nie dzieje się to przez coś konkretnego w danej chwili, tylko tak po prostu.  Chcę brać z życia garściami, a nie mam na to siły. Czuję, że mój tryb przetrwania się wykańcza. Na szczęście mój facet zaczyna pracę od 10 marca, więc może mnie odciąży to finansowo i psychicznie i przy okazji od niego odpocznę, bo będzie pracować na 3 zmiany. Przestanie też całe dnie siedzieć na kompie i grać, albo gadać ze znajomymi. Liczę, że wszystko wróci to normy, prz...

Najnowsze posty

Błędne koło

Where is my bones?

To się opłaca

Starych nawyków nie jest łatwo się pozbyć.

Witam w Nowym Roku

Wcale nie zrezygnowałam

Kolejne 3 dni

Mam dzisiaj mało czasu i wcale nie jest tak kolorowo

Pierwsze 3 dni

Początkowe założenia